Potem spotkały się spojrzenia: Jej – pełne jeszcze snu i cienia, Jego – zdumione i życzliwe. Od razu… — Julian Tuwim

Potem spotkały się spojrzenia:

Jej – pełne jeszcze snu i cienia,

Jego – zdumione i życzliwe.

Od razu, migawkowym zdjęciem,

Zdarł wszystko, co na sobie miała.

Przewidział nieomylnie: stała

Naga i piękna nad pojęcie.

Więc z miejsca powziął plan. Nazwijmy

Rzecz po imieniu, komercjalnie –

„Cielesny plan inwestycyjny”:

Za dwa-trzy lata (dziś za wcześnie

I dla skrupułów prawnych nie śmie)

Chce tę dziewczynę mieć w sypialni,

idealnie.

Wypielęgnuje ją, odkarmi

Na swoje gusta i apetyt,

Dozując klimat jak w cieplarni,

Wzmagając komfort i podniety;

Kosmetykami pańskiej łaski

I kalotechniką dobroci

Uaksamitni ją, dozłoci,

Przystroi w należyte blaski,

Aż świetne ciało, małym kosztem,

Procenty zacznie nieść rozkoszne.

W myślach ją pieszcząc obnażoną,

Płonął.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0