W przeciwieństwie do tego, co sugerują zwolennicy wszechstronnej edukacji seksualnej, seks wcale nie jest… — Josh McDowell
W przeciwieństwie do tego, co sugerują zwolennicy wszechstronnej edukacji seksualnej, seks wcale nie jest potrzebą, którą należy zaspokajać, lecz popędem, nad którym trzeba panować przy pomocy abstynencji aż do czasu, gdy może on być odpowiednio i bezpiecznie zaspokojony w ramach monogamicznego małżeństwa.
s. 161Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Fizyczna intymność domaga się więzi emocjonalnej i zobowiązania. Oparty na seksie związek rzadko jednak oferuje te wartości. Nie mogą one pojawić się bez bazy w postaci zobowiązania na całe życie.
s. 332
Największą ironią, która ujawnia się w szaleństwie walki o moralną neutralność, jest to, że rzecznicy moralnie neutralnej edukacji seksualnej żądają, aby rodzice, Kościoły itp. nie narzucały moralności - a zwłaszcza seksualnej abstynencji - swoim własnym dzieciom i innym nastolatkom. Jakie to zuchwałe, śmieszne, promujące właśnie określoną moralność! Aż trudno mi uwierzyć w bezczelność kogoś, kto nalega, aby rodzice zachęcali swoje dzieci do lekceważenia przekazywanych im rodzicielskich wartości i zaakceptowania całkowicie sprzecznego z nimi podejścia. Takie żądanie nie ma nic wspólnego z moralną neutralnością.
s. 119
Są tacy, którzy obawiają się, że w kolejnym związku znów zostaną zranieni, toteż postanawiają nie angażować się bez reszty. Nie są w stanie nikomu zaufać, a seks jest wówczas tylko nic nie znaczącą, chwilową przyjemnością. Gdy dwoje ludzi nie potrafi w pełni oddawać się sobie nawzajem, to stosunek seksualny traci swój najistotniejszy sens, który czasem trudno odbudować nawet w małżeństwie, gdy partnerzy chcą, aby seks znów miał swoją wartość.
s. 263

