John le Carré
Cytaty
Bał się jej [Tessy] wiary, bo jako pełnokrwisty pesymista wiedział, że sam w nic nie wierzy. Ani w naturę ludzką, ani w Boga, ani w przyszłość, a już z pewnością nie we wszechogarniającą siłę miłości. Człowiek jest nikczemny i tak będzie zawsze. Na świecie istnieje niewielka garstka ludzi rozumnych, do których Justin przypadkiem się zalicza. Ich zadaniem, wedle jego prostego przekonania, jest zapobieganie okrucieństwom dokonywanym przez rodzaj ludzki – z zastrzeżeniem, że jeśli obie strony są zdecydowane rozszarpać się na kawałki, rozsądny człowiek niewiele może zrobić, bez względu na to, jak bezwzględny będzie w wysiłkach, by powstrzymać bezwzględność.
s. 111
Kobiety, człowieku, są jedyną nadzieją Afryki. (…) Żywność wydajemy tylko kobietom. Mężczyźni! Nie ufamy tym idiotom. (…) Sprzedają owsiankę na rynku. Kupują papierosy, spluwy, dziewczyny. Mężczyźni to dupki. Kobiety tworzą dom, mężczyźni wywołują wojny. W całej Afryce trwa wojna płci. Tylko kobiety przyczyniają się do Bożego dzieła.
s. 358
Ta wielkoduszna i filantropijna spółka z New Jersey darowała swój produkt biednym głodującym narodom świata tego. Spółki farmaceutyczne lubią być kochane. Jeśli nikt ich nie kocha, boją się i są nieszczęśliwe. (…) A dlaczego firma ofiarowała to lekarstwo? (…) Bo wyprodukowali lepsze. Stare stanowi zbyteczny produkt do składowania. Więc dają Afryce stare na pół roku przed upływem daty ważności i zyskują kilka milionów odpisu podatkowego za swoją szczodrobliwość. Do tego oszczędzają parę milionów na kosztach magazynowania i kosztach zniszczenia starego lekarstwa, którego nie mogą sprzedać. A jeszcze wszyscy mówią, popatrzcie na nich, jacy fajni z nich faceci. Nawet udziałowcy tak mówią. (…)
Ta partia towaru spędziła trzy miesiące w składzie celnym w Nairobi, a chłopaki od ceł czekały, aż ich ktoś przekupi. Parę lat temu ta sama spółka przysłała do Afryki lekarstwo na porost włosów, lekarstwo na odzwyczajenie się od palenia i na otyłość i zebrała miliony dolarów w postaci ulg podatkowych na filantropię. Te sukinsyny czczą tylko tłustego bożka Zysku i taka jest prawda.
s. 360
Ci faceci w Genewie mają czelność nazywać swoją działalność humanitarną! (…) Mają bezpieczne posadki i nieopodatkowane pensyjki, emerytury, ładne samochody, darmowe szkoły międzynarodowe dla swoich dzieciaków! Podróżują przez cały czas, więc nie mają czasu wydawać swoich pieniędzy. Człowieku, ja ich widziałem! W świetnych szwajcarskich restauracjach, zajadających obfite obiadki w towarzystwie ślicznych chłopaczków, lobbystów spółek farmaceutycznych. Dlaczegóż mieliby rezygnować? Genewa ma parę miliardów do wydania? Świetnie! Niech wyda je na wielkie spółki i uszczęśliwi Amerykę!
s. 361
Te sukinsyny sprzedają już to lekarstwo już od trzydziestu lat. Na co ono jest? Na malarię. Wiesz, Peter, dlaczego ma trzydzieści lat? Jeśli w Nowym Jorku parę osób zachoruje pewnego dnia na malarię, to sam się przekonasz, jak szybko wymyślą nowe lekarstwo!
s. 360
Na Afrykę przypada osiemdziesiąt procent światowej populacji chorych na AIDS. To umiarkowane szacunki. Trzy czwarte z nich nie otrzymuje leków. Musimy za to podziękować spółkom farmaceutycznym i ich słudze, amerykańskiemu departamentowi stanu, który grozi sankcjami każdemu krajowi, mającemu czelność produkować własną, tanią wersję lekarstw opatentowanych w Stanach. (…) Pigułki z tego słoika kosztują dwadzieścia dolarów za sztukę w Nairobi, sześć w Nowym Jorku, osiemnaście w Manili. Indie, w najbliższym czasie, mają zamiar rozpocząć produkcję swojej wersji i ta sama pigułka będzie kosztować sześćdziesiąt centów. Tylko mi nie mów o kosztach badań i wdrażania. Chłopcy od farmaceutyki odpisali je sobie dziesięć lat temu, a przede wszystkim dostali od rządu kupę pieniędzy, więc niech nie gadają głupot. To, z czym mamy do czynienia, to amoralny monopol, który utrzymywany jest dzień w dzień kosztem ludzkiego życia.
s. 360
To już wszystkie cytaty.
6 cytatów w kolekcji · wróć tu, gdy dodamy kolejne


