Joanna Fabicka
Cytaty
Rodzice solidaryzują się z przewrotem na Ukrainie. Ja, jak każdy intelektualista, zachowuję stosowny dystans, na wypadek gdyby prezydent Putin zainstalował w naszym domu podsłuch. Rosji nie podoba się, że naród ukraiński sprzeciwił się uznaniu ważności sfałszowanych wyborów i domaga się ich powtórki. Kandydat opozycji Juszczenko także okazał się nad wyraz krnąbrny, mimo że zastosowano przeciwko niemu broń biologiczną nowej generacji. Co prawda nie jest już taki ładny jak dawniej, ale wciąż żyje. A to z jego strony duża nieuprzejmość wobec wzmożonego wysiłku tamtejszych służb specjalnych. Ludzie koczują na ulicach na kilkunastostopniowym mrozie, a kolorem rewolucji jest pomarańczowy (czerwony jakoś źle się kojarzy). Mama na znak solidarności przefarbowała włosy na marchewkę, a ja mam ugotować barszcz ukraiński. Zarządziła, że póki Ukraina nie będzie wolna, nie weźmiemy do ust niczego innego. Ojciec się załamał, bo ma uczulenie na buraki.
Mam dziwne wrażenie, że moje życie stoi w miejscu. Co najwyżej posuwa się świńskim truchtem. Nie dla mnie dostojny galop czy ekstatyczny cwał!
(…) teraz tv z każdego zrobi gwiazdę. Nie trzeba być kimś specjalnym.
Żadna muza nie przyjdzie, te baby są dziś takie leniwe.
Mama zwariowała. Odwołuje wszystkie spotkania grupy wsparcia i całe dnie siedzi przed tv, oglądając reality show, jakąś Nagą prawdę. Powtarza w kółko „oburzające” i „fascynujące”. Uważam, że nie ma to nic wspólnego z prawdziwym życiem.
Ale zniosę wszystko, żeby zostać kimś. Nie tak jak mój ojciec – wieczny nieudacznik. Nie potrafi nawet dopilnować własnej fryzury. Zostało mu już tylko dwanaście włosów na głowie. Myśli, że jak je tapiruje, to tego nie widać.
Hela malowała sobie paznokcie i piła herbatę z głębokiego talerza, bo wszystkie kubki zamieniły się w zlewie w hodowlę pleśni. Gdyby tak kiedyś wkroczył tu sanepid, to jestem pewien, że całą moją rodzinę poddano by utylizacji albo zawieziono do oczyszczalni ścieków.
Mamę interesuje tylko feminizm, kino modernistyczne i Susan Sontag, jedyna, jej zdaniem, pisarka zasługująca na literackiego Nobla. Od czasu gdy przeczytała w jakiejś gazecie, że odeszła od własnego męża i syna, żeby zostać narzeczoną jakiejś fotografki – mama stała się nie do zniesienia. Ciągle się odgraża, że zrobi to samo. Mężczyźni są według niej źródłem wszelkich utrapień.
O bogowie, o Szekspirze i Ibsenie, miejcie mnie w swojej opiece!!! Znów będę musiał wykraść ojcu butelkę nervosolu!
Wiem, że z Chaplinem nie mogłem się równać. On miał naprawdę trudne dzieciństwo. Ojciec go porzucił, a matka wylądowała w domu wariatów. Ale, z drugiej strony, nigdy nie wiadomo, kiedy los i dla mnie okaże się łaskawy.
Strasznie mi żal tych Ukraińców, że muszą znosić niewolę, ale z drugiej strony za bardzo bym się nie wtrącał. Jak się Rosja wkurzy, to będzie siwy dym. Podobno ich tajne laboratoria już pracują nad wskrzeszeniem Stalina.
Przeprosiłem ją za mój niewyparzony język, a ona przyznała, że nie powinna mnie wciągać w tę historię. Potem naprawiłem jej wisiorek. Poszukałem w radiu stacji z dobrą muzyką. Zrobiło się bardzo romantycznie i już mieliśmy się pocałować, kiedy radio zachrypiało i rozległ się głos: „A teraz pomódlmy się. Ojcze nasz, któryś jest w niebie…” Odskoczyliśmy od siebie przerażeni. Nie będziemy się przecież całować przy Radiu Maryja!





