Joanna Chmielewska
Cytaty
Jednym z najlepszych sposobów odchudzania jest:
JEŚĆ TYLKO TO, CZEGO SIĘ NIE LUBI!!!
Na pewno nie zje się za dużo!
s. 127
Jeśli chcemy schudnąć, o słodyczach musimy prawie zapomnieć i nic na to nie mogę poradzić.
s. 77
Jednostki na wysokim poziomie umysłowym siedzą albo leżą i czytają książki. Jednostki na niższym nieco poziomie intelektualnym zazwyczaj siedzą przy komputerze i zależnie od stopnia obniżonego poziomu szukają rozmaitych informacji, korespondują z kimś we własnym imieniu, czytają podstępnie cudzą korespondencję, względnie grają w gry komputerowe.
Włamywanie się do tajnych kodów bankowych i okradanie cudzych kont zalicza się do pracy zarobkowej i nie wchodzi tu w rachubę.
Jeśli osoba od tego utyje, będzie to zwyczajna kara boska.
Jednostki na jeszcze niższym poziomie siedzą przed telewizorem i oglądają wiadomości, seriale południowoamerykańskie i mecze piłki nożnej.
Jednostki na poziomie najniższym śpią.
s. 192
(…) osesek wchłania pokarm aż milo popatrzeć, a potem mu się ulewa. Organizm małego dziecka jeszcze się nie dał zmanierować i reaguje racjonalnie, czego ma za dużo, tego się pozbywa. I słusznie.
s. 13
Już ładne parę lat temu dowiedziałam się, bodajże w Danii, iż korzystanie z mikrofalówki jest niezmiernie szkodliwe, powoduje rozmaite dolegliwości, których nie zapamiętałam, ale na pewno raka.
(Raka zresztą powoduje wszystko, z urodzeniem się włącznie.)
s. 124
Organiczne przyzwyczajenie i upodobanie do słodyczy można przydusić owocami, ale od razu przyznaję, że to nie to samo.
s. 116
(…) NALEŻY UWZGLĘDNIAĆ NAWYKI ŻYWIENIOWE ORAZ SMAK I GUST!
s. 62
Surowa marchewka, zdecydowanie najlepsza, ponieważ samo spożycie wymaga więcej kalorii niż warzywko organizmowi dostarcza. Tyle że ktoś musi tę marchewkę oskrobać…
s. 116
Przed wysiłkiem fizycznym najadać się nie należy.
s. 24
Raz w życiu kupiłam w moim kraju dietetyczne parówki, zresztą przez pomyłkę, i próbowałam je zjeść. Próba skończyła się bardzo szybko i niepomyślnie.
Koty też ich nie chciały.
s. 128
Nie zjemy tego, czego nie mamy w domu, bo nie zaczniemy przecież latać po sąsiadach, żebrać i pożyczać, nie będzie nam się chciało iść do sklepu, szczególnie jeśli najbliższe sklepy będą już zamknięte, gdzież mamy szukać stosownej restauracyjki (…)
s. 130
Policzyłam mniej więcej czasochłonność jednej z takich cudownych diet. Śniadanko, przekąska, obiadek, podwieczorek, kolacyjka…
I tu odgadłam ten ukryty sens.
Najzwyczajniej w świecie cała robota z miętoszeniem roślinek, jarzynek, warzywek musi trwać około szesnastu i pół godziny. Jeśli noc ma się poświęcić na sen, kompletnie brakuje czasu na spożycie przyrządzonych potraw. Nic dziwnego, że się schudnie i może to jest całkiem niezły pomysł?
s. 55

