Sekretarka dowiedziała się zatem, że jej ukochany posiada nie tylko babcie, ale także ciocie, nader liczne… — Joanna Chmielewska
Sekretarka dowiedziała się zatem, że jej ukochany posiada nie tylko babcie, ale także ciocie, nader liczne, wszystkie sparaliżowane, wszystkie opętane manią robienia na drutach, na domiar złego roztargnione w niewiarygodnym stopniu, gubiące ustawicznie rozmaite rzeczy, w szczególności właśnie te druty, co gorsza, wszystkie obdarowane niedawno gigantyczną ilością jednakowej wełny przez wujka z Australii i żeby nie było zawiści, trzeba im dać jednakowe druty…
W trakcie gadania przyszło mu na myśl, że mógł się posłużyć zwyczajnym domem starców, któremu załatwia prezenty z ramienia jakiejkolwiek instytucji charytatywnej, upłynniającej remanenty finansowe z zeszłego roku, zająknął się nawet, ale już było za późno. Babcie i ciocie opanowały świat.
s. 42Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Aktualnym życiowym celem sekretarki było poślubienie fotoreportera. Jako kobieta całkowicie dorosła zdawała sobie sprawę, iż fakt zawarcia związku małżeńskiego o niczym właściwie nie świadczy i wcale nie załatwia całej reszty życia, w tym roku jednakże kończyła trzydzieści lat. Postanowiła, z chwilą przekroczenia tego progu, zmienić stan cywilny i w ankietach personalnych móc pisać raczej „rozwiedziona” niż „panna”. Własne nazwisko przestało się jej podobać, zdecydowała się je zmienić, w dodatku weszła właśnie w posiadanie dwupokojowego mieszkania spółdzielczego i oba te elementy razem sprawiły, że ślub z fotoreporterem stał się wydarzeniem w jej życiu niezbędnym.
s. 37
(…) posiadał byłą niańkę, obecnie sprzątaczkę, która przez całe życie szła za nim krok w krok, utrzymując w nieskalanym porządku wszystkie noszone przez niego koszule. Zapewne także i gacie, ale tego sekretarka jeszcze osobiście nie stwierdziła. Już sama sprzątaczka stanowiła dostateczny argument, przemawiający za poślubieniem obsługiwanego przez nią osobnika.
s. 38
– Podobno jeszcze nie było wypadku, żeby kto wysiadał [z UFO] – przerwał w zadumie fotoreporter.
– A znasz wypadki, żeby wylądowało? – zainteresował się gwałtownie satyryk.
s. 15

