– Co to jest? – spytał Pniewski. – Hotel, panie profesorze – odparł usłużnie ów kretyn. Przez moment Pniewski… — Joanna Chmielewska

– Co to jest? – spytał Pniewski.

– Hotel, panie profesorze – odparł usłużnie ów kretyn.

Przez moment Pniewski myślał podobno, że jest to fragment posadzki albo inny szczegół wykończenia.

– No dobrze – rzekł, wskazując kolejne elementy. – A co to jest to? I to? I to?

– Tak jak pan profesor kazał. Hol, dookoła półtora traktu, korytarz i pokoje…

– Panie, ile ten hol ma…?!

– Tak jak pan profesor kazał. Osiemdziesiąt metrów kwadratowych. Czterdzieści na czterdzieści.

s. 72Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0