(…) nauczyłam się nowej formy życzeń imieninowych, syn gospodarzy, człowiek dorosły, acz młody, był wypychany… — Joanna Chmielewska
(…) nauczyłam się nowej formy życzeń imieninowych, syn gospodarzy, człowiek dorosły, acz młody, był wypychany na imieniny ciotki, nie chciał jechać, uległ w końcu, ale zgniewał się i rzekł:
– Dobra, żeby mamusia wiedziała, pojadę i powiem jej: kochana ciociu, dziś twego patrona, siadaj na świni, trzymaj się ogona!
s. 261Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Pożywiała się ta moja matka dosyć dziwnie [w ciąży], mianowicie jadła codziennie dziesięć deko kiełbasy i dziesięć deko landrynek.
s. 34
Autobiografia będzie uczciwa. Mogę sobie na to pozwolić z tej racji, że nie mam za sobą przestępstw, które należy ukryć po wieku wieków, amen.
s. 6
Dla kariery zeszmaciłam się raz, mianowicie zapisałam się do ZMP. Potrzebne mi było to ZMP jak dziura w moście i szczęśliwie mnie z niego później wyrzucono, ale z wszelkich rozważań, przykładów i licznych informacji wynikało, że bez dodatkowego argumentu na studia się nie dostanę. Pochodzenie miałam niewłaściwe, a protekcji żadnej, pozostawały stopnie w szkole i ewentualnie organizacja młodzieżowa. Omówiłyśmy kwestię w klasie, rozgrzeszyłyśmy się wzajemnie i zapisały się prawie wszystkie, które chciały iść dalej.
s. 316

