Major Tomorowski dojechał tramwajem do ostatniego przystanku. (…) Tu tylko z rzadka migotały latarnie. Wąskie… — Jerzy Edigey
Major Tomorowski dojechał tramwajem do ostatniego przystanku. (…) Tu tylko z rzadka migotały latarnie. Wąskie chodniki, kocie łby na jezdni i niewielkie domki, często jeszcze drewniane. (…) Takie przedmieścia, jak Targówek, Bródno, Kamionek czy słynne Wiechowskie Szmulki szerokim pasem otaczały prawobrzeżną Warszawę.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
