Zresztą na Targówku w ogóle nie zabijają. Najwyżej komuś spuszczą manto i w najgorszym razie „wyflekują”. — Jerzy Edigey
Zresztą na Targówku w ogóle nie zabijają. Najwyżej komuś spuszczą manto i w najgorszym razie „wyflekują”.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Święte nie rodzą się na Targówku.
Jeśli chodzi o miłość, to w tym związku zakochany był tylko pan inżynier. Jej chodziło wyłącznie o to, by wyrwać się z Targówka.
My, dziewczyny z Targówka, zawsze umiałyśmy opatrzyć rozbity łeb brata lub założyć opatrunek, kiedy ktoś kogoś trochę drasnął nożem. To dla mnie nie pierwszyzna.

