– Pan się myli – odpowiedział major Zajączkowski – nikt pana nie upoważnił do wymierzania sprawiedliwości (…)… — Jerzy Edigey

– Pan się myli – odpowiedział major Zajączkowski – nikt pana nie upoważnił do wymierzania sprawiedliwości (…) Sprawiedliwość wymierza państwo i tylko państwo. Nie ludzie, nawet nie sędziowie, bo oni ogłaszają wyroki w imieniu Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. (…)

Ale państwo wymierzając karę, zostawia człowiekowi szansę poprawienia się i powrotu na uczciwą drogę. W wyjątkowych sprawach zapada najwyższa kara, wyrok śmierci. Szansą poprawy jest również przedawnienie. Jeżeli człowiek popełnił nawet zbrodnię, a później nie ujęty przez prawo prowadzi uczciwe życie przez dwadzieścia lat, przebacza mu się stare grzechy. Bo sprawiedliwość to także umiejętność przebaczania. (…) Ale czy szukał pan pomocy i opieki?

– Gdzie jej miałem szukać?

– W radzie zakładowej, w partii czy choćby u nas w milicji. Na pewno podano by panu życzliwą dłoń, tak jak ją podajemy tysiącom ludzi, którzy wychodząc z więzienia i chcąc dalej żyć uczciwie, znajdują się w takim samym położeniu

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0