Cytaty
Subwencjonowanie bolszewizmu w Rosji przez rząd niemiecki w 1917 roku było rzeczą niemoralną i niegodziwą pomimo, że Rzesza Niemiecka była z Rosją w wojnie.
Rozbieżność między „pansoficzną” ideologią i działalnością Komenskiego, a jego rolą wodza braci czeskich, spadkobierców najskrajniejszego, rewolucyjnego, „taboryckiego” odłamu dawnych husytów, w świetle tradycji historycznych tej sekty wcale nie jest wielka.
Tylko ten, kto zapoznał się z korespondencją Komenskiego – zwłaszcza w zbiorach ogłoszonych przez Kvacalę i Peterę – jest w stanie zdać sobie sprawę z tego, do jakiego stopnia Komensky był potem przez całe życie z Durym i z Hartlibem związany.
Poza szeregiem osiągnięć mniejszego, lub tylko lokalnie francuskiego znaczenia, Richelieu osiągnął w swoim życiu dwie rzeczy. Pierwszą z nich było złamanie politycznej potęgi francuskiego protestantyzmu (hugenotyzmu) – za cenę uznania Francji za kraj o podwójnym obliczu wyznaniowym, katolicko-protestanckim.
Także i dopomożenie bolszewikom przez Polskę do pokonania Denikina (przez zawarcie we wrześniu 1919 roku z bolszewikami cichego rozejmu) było popełnionym przez Polskę czynem niemoralnym.
W miastach holenderskich, a zwłaszcza w Amsterdamie, wyrósł, zwyciężając politycznie, ekonomicznie i intelektualnie, prąd, będący prekursorem dzisiejszej materialistycznej cywilizacji „zachodniej” w której panuje pieniądz, hedonistyczna filozofia wygody, sukcesu i doczesnego szczęścia, czyli innymi słowy używania życia, oraz religijny sceptycyzm.
Trzeba tu dodać, że ustanowienie rządu światowego jest dziś jednym z naczelnych dążeń światowego obozu antychrześcijańskiego: ustanowienie takiego rządu pozwoliłoby na skuteczne zgnębienie w świecie wszelkiej opozycji, w szczególności zgnębienie obozu chrześcijańskiego.
Komensky był nie tylko działaczem kościelnym, pedagogiem i pisarzem. Był także konspiratorem.
Co to była Holandia? Była to główna w owych czasach cytadela sił, zmierzających do obalenia Kościoła katolickiego i tradycyjnego porządku Europy.
Katastrofa Polski jest w dziejach świata zjawiskiem wyjątkowym i bez precedensu. Czy naprawdę winy Polski były tak wielkie, czy naprawdę jej geograficzna, gospodarcza, społeczna, wojskowa, kulturalna słabość były tak niezwykłe, że nie mogła ona pozostać przy życiu, mimo że żyją i trwają tak liczne twory, których słabość, nikłość i geograficzne zagrożenie, zarówno jak których winy, wydają się nieskończenie od polskich większe?
Owocem życiowych wysiłków Komeńskiego jest nie tylko nowoczesna nauka pedagogiki i jest nie tylko narodzenie się, w 47 lat po jego śmierci, Wielkiej Loży londyńskiej, kolebki nowoczesnego wolnomularstwa. Owocem jego wysiłków był także – i przede wszystkim (…) rozbiór Polski.
Był [Komensky] przeciwnikiem tajnej dyplomacji. Ale sam ciągle potajemnie z politykami różnych krajów spiskował.
Istnieją granice czynów dopuszczalnych, których nie wolno przekraczać nawet dla wygrania wojny.
Oto moja teza: rebelia Chmielnickiego i „potop” szwedzki to nie były wydarzenia historyczne przypadkowe, wywołane, jak to najczęściej bywa, przez samorzutny tok dziejowych zmagań, lecz były to z góry ukartowane zamachy, których celem było obalenie katolickiej Polski, głównej twierdzy Kościoła katolickiego we wschodniej połowie Europy.
Komensky był wyznawcą pansofii i zarówno ideologiem jak praktycznym działaczem różokrzyżowcowym, prekursorem masonerii.
Jan Amos Komensky był „jednym z ojców masonerii”.
Można się godzić z faktem istnienia zła i ułożyć sobie z tym złem stosunki: to jest nieuniknione. Gdyby to było niedozwolone, nie byłyby na przykład możliwe rozejmy i traktaty pokoju, jakie na przestrzeni wieków świat chrześcijański zawierał z mocarstwami muzułmańskimi. Można także korzystać z pomocy zła w warunkach sytuacji przymusowej, czy też obrony koniecznej. Ale popierać zło u sąsiada – niejako podpalać dach sąsiada – dlatego, że ten sąsiad jest dla nas niebezpieczny, jest rzeczą niemoralną.
Chciał [Komensky] reformować świat w duchu „nowej religii”, która przyjęła słownictwo chrześcijańskie, ale która miała w istocie cechę antychrześcijańską, źródło częściowo kabalistyczne, a częściowo gnostyczne lub manichejskie, oraz powiązania magiczne i satanistyczne. Chciał na gruzach świata chrześcijańskiego zbudować świat nowy, pansoficzny.
Komensky głosił więc potrzebę języka uniwersalnego, ale nie chciał uznać tego języka uniwersalnego, który rzeczywiście istniał i był przez cały ówczesny świat uznawany. To była jedna niekonsekwencja. A drugą było to, że piorunując na „wielość języków”, równocześnie walczył o utrzymanie języka czeskiego, był jego wielkim miłośnikiem i badaczem i chciał go krzewić przy pomocy w duchu narodowym pomyślanego czeskiego szkolnictwa.
Nasuwa się tu zasadnicze pytanie: czy jest rzeczą moralnie dopuszczalną popierać zło u sąsiada, po to, by go osłabić i uwolnić się od grożących mu od niego niebezpieczeństw?
Obóz Cromwella w Anglii, mieszczańska elita holenderska i holenderscy żydzi, Richelieu, elektor brandeburski, król i kanclerz szwedzki, Rakoczy’owie siedmiogrodzcy, czeski król zimowy, polscy magnaci protestanccy – to niemal pełny komplet tych ludzi, co zapewnili w XVII wieku w Europie ostateczny tryumf politycznego protestantyzmu.
Jeśli Polska runęła i jeśli po dziś dzień, w blisko 300 lat po jego śmierci, nie zdołała się jeszcze w pełni podźwignąć i dawnego miejsca wśród europejskich narodów odzyskać, jest to w niemałym stopniu jego dzieło. [Komensky’ego]
Komensky całe życie pracował nad sformułowaniem ideologii, którą określał terminem „pansophia” (wszechmądrość), która zjednoczyłaby zarazem całość wiedzy ludzkiej, wydobywając z niej jakby kwintesencję, oraz byłaby podstawą porozumienia elity umysłowej i duchowej wszystkich krajów, wyższej ponad przeciętny tłum. Na podstawie owej „pansophii” zamierzał on założyć stowarzyszenie międzynarodowe o charakterze loży.
Dopiero w roku 1669, na elekcji Michała Korybuta, obóz powstania katolickiego ery potopu objął w Polsce władzę. Ale stało się to za późno. Nie były to już warunki wojenne, pozycja oligarchii magnackiej okrzepła na nowo i przewrót, zorganizowany przez Olszowskiego, okazał się bezskuteczny i nie zdołał Polski uratować.
Głównym ciosem zadanym przez Richelieu’go francuskiemu protestantyzmowi, było złamanie – drogą oblężenia, w którym zginęła trzecia część ludności, i zmuszenie do kapitulacji – ufortyfikowanego, protestanckiego wolnego miasta La Rochelle, na zachodnim wybrzeżu Francji.
Dążył [Komensky] on do stworzenia politycznej organizacji międzynarodowej, która podporządkowałaby sobie poszczególne państwa i pokierowała całym światem w jednolitym duchu.
Był on [Komensky] zwolennikiem emancypacji kobiet i dopuszczenia ich do wszelkich godności w społeczeństwie. Był także zwolennikiem koedukacji w szkolnictwie.
Jak widzimy, dwaj członkowie trójosobowej organizacji, której trzecim członkiem był Komensky, odegrali wybitną rolę w doprowadzeniu do skutku wydarzenia o dziejowym znaczeniu, jakim jest zawarcie trwającego po dziś dzień, a więc od lat trzystu, swoistego sojuszu między narodem angielskim, a narodem żydowskim, sojuszu, który – rozszerzony potem też i na Stany Zjednoczone – bierze w niemałym stopniu udział w rządzeniu nowoczesnym światem.
Komensky dązył nie tylko do zjednoczenia państw w światową konfederację, ale i do zjednoczenia kościołów, oczywiście, w duchu antykatolickim.
To już wszystkie cytaty.
29 cytatów w kolekcji · wróć tu, gdy dodamy kolejne



