Drzwi z trzaskiem zamykają się. Komora zapełniona. Puszczają motor, łączą z rurami wlotowymi. Najwyżej w 25… — Jankiel Wiernik
Drzwi z trzaskiem zamykają się. Komora zapełniona. Puszczają motor, łączą z rurami wlotowymi. Najwyżej w 25 min. wszyscy leżą pokotem. Nie leżą nawet, bo niema gdzie. Padają poprostu sobie w objęcia i stoją. Nie krzyczą już. Pasmo ich życia zostało przerwane. Nie mają żadnych pożądań i potrzeb. Matki i dzieci w śmiertelnym uścisku. Nie ma wrogów i przyjaciół. Nie ma zazdrości. Wszyscy równi. Nie ma ładnych i brzydkich, wszyscy żółci-zatruci. Nie ma bogatych i biednych, wszyscy równi wobec Boga.
s. 18Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Dzień, w którym po raz pierwszy ujrzałem jak do budynku śmierci doprowadzają dzieci, kobiety i mężczyzn przyprawił mnie prawie o obłęd. Wyrywałem sobie włosy z głowy i wylewałem gorzkie łzy rozpaczy. Najwięcej cierpiałem patrząc na dzieci przy matkach lub samotne, które nie zdawały sobie sprawy z tego, że pasmo ich krótkiego życia urwie się za kilka minut wśród największych męczarni.
s. 17
Do najdoskonalszych ustrojów należy ustrój niemiecki. Urzędy i urzędy. Działy i poddziały. A najważniejsze, że wszędzie odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu. Gdzie konieczna jest bezwzględna stanowczość i ostateczna zagłada „elementów złych i przewrotnych”, tam są wielcy patrioci, którzy wykonywują wszystko.
s. 19
Bardzo często budzę się w nocy ze strasznym jękiem. Koszmarne widziadła przerywają mi tak pożądany sen. Widzę tysiące kościotrupów, wyciągających do mnie swe trupie ręce, prosząc o życie i litość. A ja oblany kroplistym potem, czuję się niemocen pomóc. Zrywam się wtedy, przecierając oczy i cieszę się, że jest to jedynie sen.
s. 12

