Ustami całując ją. Nie. Musi być dwoje tych ust. Zlepmy je dobrze. Ustami całując jej usta. Jego wargi… — James Joyce
Ustami całując ją. Nie. Musi być dwoje tych ust. Zlepmy je dobrze. Ustami całując jej usta. Jego wargi musnęły i ucałowały bezcielesne wargi powietrza: ustami do jej łona. Ona we wszechłonach kona. Jego usta ułożyły się, odetchnąwszy, nie wypowiedzianym ooiiihaa: grzmotem spadających planet, kulistych, ognistych, grzmiących daledaledaledaledal.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Nasze dusze, zranione hańbą naszych występków, tulą się do nas tym mocniej, jak kobieta tuląca się do kochanka, mocniej, mocniej.
Był pierwszym i ostatnim mężczyzną, który poczuł, że spodziewa się dziecka.
Przegub w plecionym uchwycie parasolki: Mieszka w Lesson Park, żywiąc się melancholią i byle czym: literatka.

