Ja jestem najbardziej cudacznym chłopakiem Mam matkę Żydówkę, a ojciec jest ptakiem. Z tym cieślą Józefem… — James Joyce
Ja jestem najbardziej cudacznym chłopakiem
Mam matkę Żydówkę, a ojciec jest ptakiem.
Z tym cieślą Józefem, żyć w zgodzie nie mogę,
Więc zdrowie Kalwarii i uczniów i – w drogę.
Jeżeli ktoś w boskość mą wątpi, to sobie
Nie łyknie za darmo, gdy wina narobię,
Lecz będzie pił wodę i modlił się o to
Bym wino oddając, znów zrobił je wodą.
Żegnajcie, żegnajcie. Zapiszcie me słowa.
Powiedzcie tym czterem, że żyję od nowa.
Co boskim jest we mnie, uniesie w dal mnie
Na górze Oliwnej wiatr wieje… Adièu!
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Nasze dusze, zranione hańbą naszych występków, tulą się do nas tym mocniej, jak kobieta tuląca się do kochanka, mocniej, mocniej.
Był pierwszym i ostatnim mężczyzną, który poczuł, że spodziewa się dziecka.
Przegub w plecionym uchwycie parasolki: Mieszka w Lesson Park, żywiąc się melancholią i byle czym: literatka.

