Julie Roksana (…) o wijącym się wężowo kroku, przeraźliwie bladej anemicznej twarzy ćpunki, mówię „ćpunki”, a… — Jack Kerouac
Julie Roksana (…) o wijącym się wężowo kroku, przeraźliwie bladej anemicznej twarzy ćpunki, mówię „ćpunki”, a co by powiedział kiedyś Dostojewski? co zamiast „ascetyczna” albo „święta”?
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
(…) pożądam po męsku i prostacko, nie potrafię się powstrzymać przed lubieżnymi skłonnościami i tak dalej, podobnie jak bez wątpienia większość moich męskich czytelników.
Jak ciepły może być świat, potrzebujesz tylko kilku symbolicznych monet, a dopuszczą cię do ciepła i jedzenia ile tylko chcesz, nie musisz obdzierać się ze skóry i gryźć własnych kości na ulicy, takie miejsca zaprojektowano po to, aby dawać schronienie i pociechę tym skórom-i-kościom, które przychodzą tu po odrobinę szczęścia.
Żaden dorosły kutas po zaliczeniu swej zdobyczy nie rozmyśla w domu za bardzo nad uwiądem miłości dla zdobytej kobiety, jej piękną czarną brwią i tak dalej – koniec spowiedzi.

