Kiedy zostaliśmy sami, obejrzałem dokładnie kubek od środka i wytrzepałem z niego przyklejonego do ścianki… — Jacek Piekara
Kiedy zostaliśmy sami, obejrzałem dokładnie kubek od środka i wytrzepałem z niego przyklejonego do ścianki zaschniętego karalucha.
– Co was sprowadza do Hezu? – zagadnąłem, podnosząc wzrok na szlachcica, choć miałem nadzieję, iż jest na tyle bystry, by nie pomyśleć, że zwracam się z tym pytaniem do martwego robaka.
s. 141Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
– Zwyciężymy – zapewniłem go.
– Oni w to wierzą, my w to wierzymy, ciekawe, w kogo wierzy Bóg?
– Ja was powinienem po prostu spalić… – Rozłożyłem bezradnie dłonie.
– Zapewne jedynie w ten sposób zwyciężylibyście w dyskusji.
s. 332
Ty wyszedłeś do mnie z mieczem, z oszczepem i z włócznią, a ja wyszedłem do ciebie w imieniu Pana Zastępów.
s. 332
Noc jest najlepszą porą do przeprowadzania szturmu. W nocy nikt nie wie, przeciw komu ma walczyć, jak liczne są siły przeciwnika i skąd nadchodzą. W nocy rządzą Strach i Trwoga, dwaj synowie boga wojny. Noc jest pełna tratowanych namiotów, krzyków przerażenia, świateł pochodni gasnących w błocie i wrzasku konających. W nocy rozbijasz toporem łeb krewniaka i omijasz ostrzem gardło wroga. W nocy słyszysz głos: „ratuj, przyjacielu” i nie wiesz, czy woła wróg, czy sprzymierzeniec. W nocy zaplątujesz się w sznurach od namiotu, a potem spostrzegasz, że to nie sznury, lecz wywleczone ludzkie jelita.
s. 341

