Wciąż musiał przystosowywać nastrój do potrzeby chwili, ale gdy wieczorem w ciszy swego pokoju podsumowywał… — Isabel Allende
Wciąż musiał przystosowywać nastrój do potrzeby chwili, ale gdy wieczorem w ciszy swego pokoju podsumowywał miniony dzień, dochodził do wniosku, że w natłoku ciągłych wyzwań najlepiej nie myśleć za dużo, to pozwoli uniknąć sytuacji, że strach albo gniew sparaliżują go.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Żyjemy w strasznych czasach (…) musimy sobie nawzajem pomagać.
Zupełnie straciłam głowę, nieszczęścia walą się na mnie zewsząd, drzwiami i oknami, przytłaczają mnie, nie mogę ich powstrzymać i z każdym dniem coraz trudniej zachować Irene od wszystkiego złego, amen.
Wychowano ją tak, by nie przyjmowała do wiadomości rzeczy nieprzyjemnych, by traktowała je jak informacje nieprawdziwe (…) Wicher nienawiści wiał wokół niej, ale jej nie porywał, chroniło ją bowiem wysokie ogrodzenie, za którym egzystowała. A jednak to, co się działo, nie pozostawało bez wpływu na jej wrażliwość i gdy z determinacją postanowiła przekroczyć mury kostnicy zrobiła krok, który miał zaważyć na całym jej życiu.

