Spojrzał na bimę z jej czterema kolumnami, na Arkę Przymierza, pulpit kantora, półki ze świętymi księgami… — Isaac Bashevis Singer

Spojrzał na bimę z jej czterema kolumnami, na Arkę Przymierza, pulpit kantora, półki ze świętymi księgami. (…) Usiłował w świetle znicza odczytać tekst na tablicy umocowanej na gzymsie Arki Przymierza, podtrzymywanej przez złocone lwy: „Jam jest Pan… Nie będziesz miał innych bogów… Czcij ojca twego i matkę twoją… Nie cudzołóż… Nie zabijaj… Nie kradnij… Nie pożądaj…”. Było ciemno, lecz nagle bóżnicę zalało fioletowe światło jakby z lampy niebiańskiej. Jasza przypomniał sobie w tej chwili, co robił stary człowiek: recytował jeszcze wciąż modlitwy północne. Opłakiwał zniszczenie świątyni! Wkrótce zaczęli przybywać inni wierni, przeważnie ludzie starsi, zgarbieni, o siwych brodach i ledwie powłóczący nogami. Wielki Boże, ile to już czasu upłynęło, odkąd on, Jasza, był w świątyni? Wszystko wydawało mu się nowe: sposób, w jaki recytowali wstępne modlitwy, wkładali tałesy, całowali cyces, przymocowali tefilin, nawijali rzemyki.

s. 68Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0