Homer
Cytaty
A jeśli w morzu ciemnym jak wino znów mnie któryś z bogów rozbije, wytrzymam, bo w piersiach mam serce na ból hartowne.
Jest mi tak bowiem obmierzły, jak same bramy Hadesa,
Kto w sercu jedno ukrywa, a na języku ma drugie.
Mowa słodsza niż miód.
Nieugaszony śmiech (bogów i bohaterów).
Nieraz mi matka mówiła, Tetyda o stopach srebrzystych,
że dwie prowadzą mnie Kery dwiema drogami do śmierci:
jeśli pod grodem trojańskim zostanę, by dalej tam walczyć –
nie ma stąd dla mnie powrotu, lecz sławę wieczną uzyskam;
jeśli do domu powrócę, do mojej ziemi kochanej –
sławy nie zyskam, lecz w zamian życie szczęśliwe i długie
los mi przeznaczy, nieprędko dosięgnę czarnych bram śmierci.
Bogowie nie dają ludziom wszystkich naraz wdzięków: i urody, i rozumu, i wymowy. Jeden ma postać niepokaźną, ale bóg słowami ją wieńczy i wszyscy nań patrzą z upodobaniem. Na zgromadzeniu przemawia bez lęku, ale z ujmującą skromnością i bierze górę nad tłumem: patrzą nań jak na boga, gdy idzie przez miasto. Inny znów ma postać godną nieśmiertelnych, ale jego słów żaden wdzięk nie zdobi.
Podstępem, przyjaciele, podstępem, a nie siłą zabija mnie Nikt!
Taki już los ludzkich rodów, jak losy nietrwałych liści –
jedne na ziemię wiatr zrzuca liście, a inne wydaje
rozkwitający las, kiedy zbliża się pora wiosenna.
Kiedy nadejdzie z mgieł zrodzona Jutrzenka, nie będę się wzbraniał opłakiwać tych, co zginęli i dobiegli kresu. To jedyny hołd dla żałosnych śmiertelników: ostrzyżone włosy i łzy płynące po licach.
Zło nie popłaca, dościga powolny rączego. Tak i dziś: ociężały Hefajstos złowił Aresa, najprędszego z bogów, jacy są na Olimpie – chromy złapał go podstępem.
Nie godzi się mówić na wiatr.
(…) wolooka (czcigodna) Hera (…).



