Byłem jak ślepiec, który odzyskawszy wzrok, obudził się w próżni pełnej luster, odbijających tylko jego… — Gustaw Herling-Grudziński
Byłem jak ślepiec, który odzyskawszy wzrok, obudził się w próżni pełnej luster, odbijających tylko jego własną samotność.
Część 1: Zmartwychwstanie · s. 167
Więcej z tej książki
Bywają w życiu człowieka chwile – zwłaszcza po okresach stałego podsycania próżności odwagą zamiarów – gdy nogi uginają się nagle, jakby były z waty, i jedyne, czego naprawdę się pragnie, to uciec nie oglądając się za siebie.
Część 2: Męka za wiarę · s. 297
Ludzie pokonani w walce o coś, w co wierzą, biorą na siebie z ochotą męczeństwo jak gorzką nagrodę swej samotności. Rzecz jednak w tym, że mało jest takich, u których wytrwałość ciała dorównywa sile wiary.
Część 2: Męka za wiarę · s. 294
[...] szczęście nie jest nigdy dla biorących tym, czym wydaje się dającemu.
Część 2: Męka za wiarę · s. 287

