Pomimo mieszczańskiej moralności, jaką jest opancerzona, czuje, że tamta, przez drzwi łkająca kobieta, jest w… — Gabriela Zapolska
Pomimo mieszczańskiej moralności, jaką jest opancerzona, czuje, że tamta, przez drzwi łkająca kobieta, jest w prawie roztaczać taka głośną rozpacz i manifestować wielkość swego bólu. Nie ma bowiem w tym języku nic bezwstydnego ani narzucającego się, jeśli tylko łkanie człowieka, przed którym bezlitośnie objawiało się jego przeznaczenie, idące naprzeciw niego z narzędziami męki w wyciągniętych dłoniach.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Długo w noc nigdy nie czuwała, mając na uwadze od dzieciństwa nabrane przeświadczenie, iż dla kobiety bardzo zgubną rzeczą jest oddawać się nocnym rozmyślaniom, bo te nic dobrego z sobą nie przynoszą.
Gdzieś niegdyś czytała, że najpierwszym obowiązkiem kobiety jest... być dobrą. A ona była złą.
Z miną znudzoną, jak Chrystian duński mówiący do dworzan: „I jutro jeszcze dzień...”, sięgnęła po swoje haftowane spódniczki i zaczęła je nakładać z niedbałością i smutkiem.

