Kiedy myślę o Tobie, zawsze tak samo jasno wyobrażam sobie, że leżysz w łóżku mniej więcej tak, jak leżałaś w… — Franz Kafka
Kiedy myślę o Tobie, zawsze tak samo jasno wyobrażam sobie, że leżysz w łóżku mniej więcej tak, jak leżałaś w Gmünd wieczorem na łące (tam gdzie opowiadałem Ci o moim przyjacielu, a Ty nie bardzo słuchałaś). I to nie jest bynajmniej dręczące wyobrażenie, tylko właściwie to coś najlepszego, o czym mogę teraz myśleć, że leżysz w łóżku, a ja Cię trochę pielęgnuję, przychodzę, kładę Ci rękę na czole, zatapiam się w Twoich oczach, gdy spoglądam na Ciebie, czuję Twój wzrok na sobie, gdy chodzę w kółko po pokoju, i wciąż z dumą, której poskromić wprost nie sposób, wiem, że żyję dla Ciebie, że mi to wolno, i dlatego zaczynam Ci dziękować, że raz, kiedyś, przystanęłaś przy mnie i podałaś mi rękę.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0

