Kiedy poeta ów zaczął tracić młodość i urodę, własną ręką położył kres temu nonsensowi. Powiesz, że to nie… — Fernando Vallejo
Kiedy poeta ów zaczął tracić młodość i urodę, własną ręką położył kres temu nonsensowi. Powiesz, że to nie jest wystarczający powód. Może masz i rację. Jednak za najważniejszymi decyzjami kryje się zawsze coś więcej, wiele powodów, które w tym konkretnym przypadku mógłbym nawet wymienić: śmierć ojca, śmierć siostry, zrujnowanie rodziny, katastrofa okrętu w Wenezueli, niezwykła wrażliwość, wyostrzona dodatkowo w Paryżu, i wreszcie, na dokładkę, kropla która przelewa kielich: małoduszność durnego i próżnego miasta, nazywanego w owych czasach – przez pamięć wiary chrztu, „świętej wiary”, santa fe – Santa Fe de Bogota.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Pewnego dnia znów cię zobaczę, dziadku, wśród zakamarków snu…
Prawdę mówiąc, nigdy nie przekonywał mnie sport jako spektakl; czy wygra jeden koń, czy drugi, jest mi dokładnie wszystko jedno, skoro ani nie jestem koniem, ani się nie ścigam.
Wszystkie zmierzchy są takie same, banał. I wszystkie – guzik warte: budzą w tobie marzenia, które się nigdy nie ziszczą.

