Mam blisko czterdzieści lat. Ale jeszcze nie wyrosłem z okresu, w którym człowiek nieustannie dziwi się… — Feliks W. Kres
Mam blisko czterdzieści lat. Ale jeszcze nie wyrosłem z okresu, w którym człowiek nieustannie dziwi się światu. Jakoś nie spowszedniała mi dotąd jego bezbrzeżna głupota, rozumiana jako nieprzystawalność do reguł zdrowego rozsądku.
s. 99Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Z batem do świątyni mógł sobie bezkarnie wpadać Jezus lecz co wolno Panu Jezusowi, to nie Jego wyznawcy. Ergo: gdy powiadam, że ktoś zgwałcił i obraził moje uczucia religijne, winienem dowieść, że w ogóle jestem religijny i mam o wyznawanej religii pojęcie.
s. 18
Podsumowując: jeśli coś nie jest nowatorskie, to musi być przynajmniej doskonałe. Tylko wtedy ma rację bytu. Rzecz przestarzała i wtórna, a do tego niedoskonała to trup. Krok wstecz, regres. Wstyd, ohyda, pośmiewisko.
s. 95
Jestem egoistą. I cynikiem. Te dwie wspaniałe zalety, czyniące osobnika pragmatycznym i przewidywalnym, każą mi wyciągać rękę ku ludziom, dzięki którym – jak mniemam – świat może być trochę lepszy, mądrzejszy, bardziej bezpieczny, przyjazny. Czynię to we własnym interesie. Nie pociąga mnie pomaganie jakimś blokersom i dresiarzom, wolę pomagać, w miarę skromnych możliwości, początkującym autorom, bo tacy osobnicy – nieszkodliwi, a nawet pożyteczni – to dobra inwestycja. Im więcej takich na świecie, tym lepiej. Ale holować nikogo za sobą nie zamierzam, bo to już niewiele ma wspólnego z naprawianiem świata, a sporo z jego zepsuciem.
s. 51

