Emma Bull
Cytaty
Ogień pędzi z nieba
Na rumaku wiatru,
Przyciąga oczy.
I kto go widzi?
Ci, którzy patrzą w górę,
Serca, które tęsknią za wysokością i niebem.
Ci, którzy patrzą w górę,
Widzą to, co nigdy nie spadnie na ziemię.
Armie rzucone przeciwko dworowi
Nie mogą pokonać zewnętrznego muru,
Zamek zbudowany z chmur burzowych
Podda się tylko tym,
Którzy patrzą w górę,
Unosząc puste dłonie…
Wysoki statek na gniewnym morzu
To arka przysłana na ratunek
Tym, którzy widzą rzuconą drabinę
I chwytają jej szczeble, wspinając się w górę…
Uszy wyczulone na muzykę gwiazd,
Skrzydła rozpostarte, żeby chwytać wiatr,
Oto nadlatuje odrzutowiec, który przetnie chmury
I zabierze nas do domu.
Ale może to prawda, że lepszy jest ostry, krótki ból, który zapobiegnie zadaniu większego bólu.
To, w jaki sposób ocenia cię wróg, mówi więcej niż osądy przyjaciół.
– To właśnie takie rzeczy robią brązowe skrzaty?
-Nie, dziewczyno, wisimy nogami do góry na krzakach janowca i gwiżdżemy popularne piosenki.
To, co jest upragnione, trzeba drogo okupić.
Wszystkie istoty ciągną do wody i wokół niej organizują swoje życie. Podobnie ludzkość. Sercem każdej społeczności jest woda: wielka jak morze albo mała jak źródełko.
W progu stanął Willy, wysoki i smukły, idealny bohater romantyczny.
Wszyscy odwrócili się ku niej. Carla o szczupłej, ruchliwej twarzy i dużych ciemnych oczach; Dan, nerwowy i niezdecydowany, spoglądający z powagą przed okulary o kwadratowych oprawkach; Hedge, milczący, posępny chłopak o wyglądzie ulicznika i nadprzyrodzonym pochodzeniu; arystokratyczny Willy Silver, który nie potrafi skrywać uczuć tak dobrze jak mu się zdaje. Patrząc na nich, Eddi uświadomiła sobie, ze stanowią taki zespół, o jakim zawsze marzyła.
Lata występów na scenie nauczyły ją, jak panować nad tremą: trzeba wyobrazić sobie najgorsze, co może się zdarzyć, wraz ze wszystkimi konsekwencjami. Strach zawsze okazywał się niewspółmierny do rzeczywistego zagrożenia.
Ciało i los śmiertelnika staną się jednym, a będzie nimi rządzić jego wola. Duch zamieszka w ciele, przeznaczenie w duchu, a my wszyscy pokłonimy się woli.
– Pozwól, że obejrzę twoją głowę – powiedziała do Pohuki.
– Jest tutaj – odparł, pokazując palcem. – Patrz do woli.
Jezu, mówisz „kawa” i wszyscy natychmiast znikają.

