Emma Bull
Cytaty
Zwariowałabym bez grania. To jedyna rzecz, którą naprawdę umiem robić.
Niech ziemia i niebo ustrzegą mnie przed konsekwencjami mojego największego błędu.
– Zachowałem się jak głupiec – pokazałem się wrogowi, a wróg to wykorzystał.
Nie mam pewności, co to jest. Wiem tylko, co czuję. Mieszkasz we mnie jak domowy duszek. Gdy coś przychodzi mi do głowy, od razu myślę: „Powiem Eddi”. Cokolwiek widzę albo słyszę, wyobrażam sobie, jak ty na to zareagujesz. Wszystko jest dwa razy bardziej zabawne, jeśli ty się śmiejesz. Sposób w jaki odwracasz głowę, szybko, lekko ją przekrzywiając, uważam za piękniejszy niż wyćwiczone ruchy tancerzy. Możliwość, że kocham bez wzajemności, przeraża mnie bardziej niż chmara wrogów z Mrocznego Dworu. Wszystko razem wziąwszy, doszedłem do wniosku, że to miłość, ale może się mylę.
To było lepsze nawet niż seks.
Neony na głównej ulicy
Czerwone światła na mnie rzucają,
Chcę, żebyś był szczęśliwy,
A dla siebie pragnę tylko wolności.
Północ na międzystanowej,
Właśnie uciekam od ciebie.
Mam dolara, który mówi, że kłamiesz,
Odnoszę wrażenie, że on mówi prawdę.
Wyglądasz tak słodko, kiedy śpisz,
Kiedy twoje usta są zamknięte,
A wszystkie gniewne myśli schowane w środku,
Tak samo jak rzeczy, które przede mną ukrywałeś.
Kiedy jestem z dala od ciebie,
Mam twoje upozowane zdjęcia,
Ty starannie ubrany, z dobrego profilu.
Kroniki prawdziwej miłości
Skazane przez to, czego nie dostrzegałam.
Woda na autostradzie,
Wycieraczki biją jak serca.
Dlaczego kochasz mnie najbardziej,
Gdy dzielą nas setki mil?
Ona jest jak kwitnący mech, delikatna, ale odporna na mróz i deptanie. Jej włosy są koloru liści wiązu tuż przed opadnięciem, a oczy szare jak burza, która je strąca z drzew.
– To zwykły „amaudhan” – Eddi nie wiedziała, co to znaczy, ale przezornie milczała. – On nie chce źle, ale niczego mądrego z niego nie wyciągniesz.
Ona ma na myśli, że to jeden wielki odjazd, ale dziwaczny. Zupełnie jakby coś było w powietrzu i można było narąbać się od samego oddychania.
Nie tyle zaczął śpiewać, co snuć opowieść. Jego głos, melodyjny i cichy jak szmer liścia opadającego na niezmącony staw, rozchodził się w pomieszczeniu jak kręgi na wodzie.
W mieście Newry urodziłem się i dorastałem,
Teraz w Steven’s Green umieram w pogardzie.
Całe życie parałem się siodlarstwem,
Ale skończyłem,
Skończyłem jako włóczęga.
Piosenka zawisła w powietrzu jak ostrożnie wręczony dar. (…) Z każdej nuty melodii przebijały strach i gniew, wypełniały salę i znikały. Następujący potem spokój odczuwało się jeszcze długo po tym, jak przebrzmiewał śpiew.
Wszyscy jesteśmy pełni niespodzianek.
– Po dobrym objedzie świat wygląda zupełnie inaczej. – Pchnęła drzwi sypialni. – Jak mawiała moja babcia: „Zjedz porządną lasagne, a od razu poczujesz się lepiej”.

