Emma Bull
Cytaty
Ruszajmy po honor i sławę.
Dobre nie może długo trwać.
Kiedy dzieciaki z przedmieść albo spoza stanu przyjeżdżają do miasta na piątkową noc, idą na Hannepin. Kiedy dzieciaki z college’u chcą pograć na automatach, faceci z północnej części miasta chcą pogapić się na kobiety, a dziewczyny pokazać w nowych ciuchach, robią to właśnie tutaj. (…) Dzięki tym wszystkim ludziom, całej tej energii i emocjom to miejsce powinno już dawno ożyć.
– A co ty, do diabła, wiesz o miłości?
Nachylił się do przodu. Jego oczy były ciemne jak woda pod bezksiężycowym niebem, jak pokój bez okien po zgaszeniu światła.
– A co ty wiesz o mnie?
– Pohuka opierał się o drzwi kuchni. Miał na sobie granatowe spodnie w prążki z mankietami, różową koszulę z podwiniętymi rękawami i stójką oraz szelki haftowane w… palmy.
– Ojciec chrzestny spotyka policjantów z Miami – skomentowała Eddi.
Włożyła ciemnozielone leginsy oraz sięgającą do połowy uda bladofioletową koszulę i poszła do salonu. (…)
– Wyglądasz uroczo – odezwał się w końcu [Pohuka]. – Jak irys w pełnym rozkwicie.
– Tęskniłaś za mną – stwierdził. – Przyznaj się. Powiedz, że nie możesz beze mnie żyć.
Eddi westchnęła.
– Jesteś stuknięty.
– A ty to uwielbiasz.
Ból przyćmił strach, a ciemność uśmierzyła ból.
– W bitwie są zawsze dwie strony.
– Istotnie. Gdybyśmy nie stawiali oporu naszym wrogom, z pewnością nie byłoby wojny. Jedynie rzeź i ciemność.
– Naprawdę? A więc są tylko dwa wyjścia: toczyć walkę, albo pozwolić się zgnieść?
– Kim ona jest? Przy niej czuję się jak… jak… robak.
– Witaj w naszym ekskluzywnym klubie. To nasza królowa, pierwiosnku.
– Taki już jestem. Przez całe wieki mój gatunek uwielbiał na przykład sprowadzać podróżnych z drogi dla czystej przyjemności patrzenia, jak taplają się w bagnie.
– Co to ma wspólnego z moim salonem? – wycedziła Eddi.
– Nic, ale tłumaczy, dlaczego robię potrzebne rzeczy w niepotrzebnie irytujący sposób.
Czy zauważyłeś kiedyś, że błyskawica odbarwia świat? Wszystko przez moment wygląda jak na kiepskiej taśmie filmowej.

