(…) ja jestem Kameleon, igraszka chwili, straszne moralne nic! — Eliza Orzeszkowa
(…) ja jestem Kameleon, igraszka chwili, straszne moralne nic!
s. 144Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Żeś nigdy nie kochał, a wybuch materyi palnych, im dłużéj wstrzymywany, tém silniejszy.
s. 42
Wierzę, iż miłość mężczyzny dla kobiety nie powinna być alfą i omegą ludzkiego istnienia, że ugiąć się, złamać się pod nią może tylko człowiek słaby, albo taki, któremu ona zastąpić musiała wszystko: czyn, ideę, sławę. W klatce niéma wyboru pożywienia; zgłodniały bierze taki pokarm, jaki znajduje, a jeśli pokarm ten jest trucizną, żyje nią czas jakiś, a potém… umiera, i tém się kończy jedna z tragi-komedyi ludzkiego istnienia na świecie.
s. 5
O, nigdzie i nigdy nie znikająca pycho ludzi, głupia pycho robaków!
s. 276

