(…) lubiłem przebywać w tej dusznej Barcelonie, opustoszałej, buntowniczej, zaludnionej mężczyznami i… — Eduardo Mendoza
(…) lubiłem przebywać w tej dusznej Barcelonie, opustoszałej, buntowniczej, zaludnionej mężczyznami i kobietami o zwykłym wyglądzie, ubranymi byle jak, którzy po zmroku wystawiali na chodnik wiklinowe krzesła i odpoczywali po upalnym dniu, krzycząc do siebie przez ulicę. Panowała atmosfera przyzwolenia i zmysłowości, przesiąknięta zapachem portu i smażonej oliwy, przekształcająca najbardziej banalne czynności takie jak przechadzka, śpiew, sączenie orszady, w coś zdrożnego.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
