Co żołnierz polski myślał, kiedy wcielano go do armii niemieckiej w pierwszej wojnie światowej, do Wehrmachtu… — Dariusz Baliszewski
Co żołnierz polski myślał, kiedy wcielano go do armii niemieckiej w pierwszej wojnie światowej, do Wehrmachtu czy do armii carskiej lub czerwonej. Co myślał, kiedy gnano go pod Lenino, do walki bez amunicji, czy jak pod Monte Cassino, pod górę, bez wsparcia artylerii czy lotnictwa. Co myślał kopiąc tysiące, dziesiątki i setki grobów dla swych kolegów i przyjaciół, którzy mogliby żyć, gdyby nie głupie, krwawe i niepotrzebne rozkazy kiepskich polityków i kiepskich dowódców.
s. 49Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Zniewolenie przez Rosję państw Europy Wschodniej i państw bałtyckich na blisko pół wieku.
s. 322
Uważaj człowieku, co robisz – powiedział bezwiednie taksówkarz. To było przecież piąte piętro. Lecz człowiek ów jakby nie zdawał sobie z tego sprawy. Stwarzał wrażenie nieobecnego, pogrążonego w głębokiej modlitwie. I nagle spadł. Bez jednego ruchu, bez choćby najmniejszego gestu rozpaczy. Po prostu. Pochylił się i spadł. Pytany potem dziesiątki, setki razy przez policję i FBI o to, co widział i czy to było samobójstwo, nowojorski taksówkarz nie potrafił powiedzieć nic innego niż: – Nie, on nie skoczył. On po prostu spadł. Tak, jakby nie żył już tam na górze.
s. 98
Z perspektywy historii okazało się, że Sowieci tylko udawali, że atakują, a Niemcy tylko pozorowali obronę. Tak, jak gdyby zburzenie Warszawy i wymordowanie jej ludności było jedynym, wspólnym, strategicznym celem obu armii. Tak jak gdyby to sam Stalin dał rozkaz do tego powstania.
s. 328

