– Co to jest bang-bang? – spytała Ellita. – Wódka, którą osadzeni pędzą pod barakami. Wynoszą z kuchni… — Charles Willeford
– Co to jest bang-bang? – spytała Ellita.
– Wódka, którą osadzeni pędzą pod barakami. Wynoszą z kuchni obierki po kartoflach, syrop po ananasach w puszce, rodzynki ze stołówki, potem dodają trochę drożdży i warzą to wszystko w jakimś naczyniu. Dochodzi do fermentacji, mocne to jak cholera, ale ja bym tego nie wypił nawet za milion dolarów. Można oślepnąć od takiego gówna. Oj, przepraszam, Ellita.
s. 251Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Po lewej stronie, dalej na południe, Hoke dostrzegł światła Virginia Key i Key Biscayne.
„Jaka jest różnica między syfilisem i rzeżączką a deweloperami na Key Biscayne?.”
„Syfilisu i rzeżączki można się pozbyć”.
s. 129
– Nie udałoby ci się długo ukrywać ciąży. Prędzej czy później ojciec by się zorientował, chyba że zrobiłabyś skrobankę. A na to masz jeszcze sporo czasu.
– Nie zrobię skrobanki. Dziecko w łonie ma już duszę.
s. 143
Jej ciąża w ogóle nie przeszkadza nam w pracy. Nie ma żadnych niebezpiecznych sytuacji, a jak będzie się zanosiło na coś takiego, zostawimy ją na komendzie. Albo coś.
s. 166

