Patrząc śmiało w oczy Kaina, plunęła mu w twarz. – Niech pana piekło pochłonie! – powiedziała, z trudem… — Carlos Ruiz Zafón

Patrząc śmiało w oczy Kaina, plunęła mu w twarz.

– Niech pana piekło pochłonie! – powiedziała, z trudem powstrzymując furię.

Krople śliny wyparowały, jakby padły na rozpaloną blachę.

– Drogie dziecko, właśnie stamtąd przychodzę – odpowiedział Kain.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0