– Spadł pan z księżyca? Pasibrzuchy i pasożyty jeździli na głodujących ludziach pracy niczym na łysej kobyle… — Borys Pasternak

– Spadł pan z księżyca? Pasibrzuchy i pasożyty jeździli na głodujących ludziach pracy niczym na łysej kobyle, zamęczali ich na śmierć i tak miało pozostać nadal? Czy naprawdę nie rozumie pan, jak słuszny był gniew ludu, pragnienie sprawiedliwego życia, poszukiwanie prawdy? A może pan sądzi, że radykalny przewrót można było osiągnąć w dumach państwowych, drogą parlamentarną, i że można się obejść bez dyktatury? – Mówimy o różnych sprawach i choćbyśmy dyskutowali całą wieczność, nie dogadamy się. Byłem nastawiony bardzo rewolucyjnie, ale teraz myślę, że przemocą niczego się nie osiągnie. Do dobra należy zachęcać po dobroci.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0