Wstaję, dygocząc, ręce szeleszczą z zimna gdy pakuję w papier firmowy cztery romby Po bokach transfuzja… — Bianka Rolando

Wstaję, dygocząc, ręce szeleszczą z zimna

gdy pakuję w papier firmowy cztery romby

Po bokach transfuzja danych, transfuzja krwi

subtelne zgrubienia, o których pisma milczą

ze względu na czytelność

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0