– Psujesz rozgrywkę – rzekł Patch, nadal uśmiechnięty. Napotkawszy jego wzrok, nie mogłam powstrzymać… — Becca Fitzpatrick

– Psujesz rozgrywkę – rzekł Patch, nadal uśmiechnięty.

Napotkawszy jego wzrok, nie mogłam powstrzymać przelotnego uśmiechu.

– Oby na twoją niekorzyść. Największe marzenie? – Z tego pytania byłam bardzo dumna, bo wiedziałam, że zbije go z tropu. Wymagało przemyślenia.

– Żeby cię pocałować.

– Nie ma w tym nic śmiesznego – rzuciłam, wciąż wpatrzona w jego oczy, dziękując Bogu, że się nie zająknęłam.

– Owszem, ale się zarumieniłaś.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0