– Tu akwedukt – nagle, chcąc się zemścić za jego zachowanie, jednym ruchem ściągnęła oficerowi spodnie. – O… — Andrzej Ziemiański

– Tu akwedukt – nagle, chcąc się zemścić za jego zachowanie, jednym ruchem ściągnęła oficerowi spodnie.

– O? A tu nic nie narysowano – rozsunęła palcami pośladki. – Czy też to plastyczny model dwóch wzgórz i wąwozu?

Ani drgnął. Męska świnia.

– Różnie można interpretować – mruknął – Ale za to z przodu mam plastyczny model nowej katapulty.

– Gdzie? – jedynie Shha dała się złapać i zerknęła, jak wyglądał bez spodni.

– O tu – spokojnie wyjaśnił setnik. – Wystarczy dotknąć i model zacznie działać.

Chorąży zagryzła wargi. Potem jednak Shha roześmiała się i zaczęła kręcić pupą w przezroczystej sukience.

– O! Działa nawet bez dotykania! – spojrzała setnikowi prosto w oczy.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0

Więcej z tej książki

Wszystkie cytaty z tej książki