W tamtym okresie musiałam czasami pomagać ojcu, bo brat był jeszcze na to za mały. Pompowałam świeżą wodę i… — Alice Munro
W tamtym okresie musiałam czasami pomagać ojcu, bo brat był jeszcze na to za mały. Pompowałam świeżą wodę i chodziłam tam i z powrotem wzdłuż kojców, czyszcząc pojemniki i napełniając je. Lubiłam to zajęcie. Taka praca wydawała mi się ważna, ceniłam też samotność, która się z nią wiązała. Później, gdy podrosłam, musiałam więcej pomagać mamie, czego nie znosiłam. Zajęcia domowe wykonywałam z rozżaleniem i wciąż rzucałam zjadliwe uwagi.
s. 390Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Po fali optymizmu, gdy sytuacja chwilowo się poprawiła i mogliśmy przeprowadzić remont, nasza ferma znowu zaczęła podupadać i już nigdy z tego upadku się nie podźwignęła. Ojciec wybił wszystkie lisy, a później także norki, i dostał za nie szokująco mało pieniędzy. W ciągu dnia zajmował się rozbiórką wszystkich pomieszczeń, w których nasz futrzarski biznes się narodził i wkrótce potem upadł, a później wychodził pracować do odlewni, na popołudniową zmianę. Do domu wracał koło północy.
s. 393
Moja matka przed urodzeniem mnie dwukrotnie poroniła. Dlatego kiedy już przyszłam na świat w 1931 roku, musiała odczuwać pewną satysfakcję.
s. 392
Po czterdziestce ujawniły się u mamy początki choroby Parkinsona. Początkowo nie wyglądało to najgorzej. Matce z rzadka tylko uciekały oczy, a z powodu nadmiaru śliny, wypływającej czasami w sposób niekontrolowany, meszek wokół ust stawał się bardziej widoczny.
s. 394

