Jako chłopiec ojciec wolał być traperem niż pomagać na farmie albo chodzić do szkoły średniej – chciał się… — Alice Munro
Jako chłopiec ojciec wolał być traperem niż pomagać na farmie albo chodzić do szkoły średniej – chciał się również wzbogacić. Uchwycił się tej myśli i sądził, że zdoła wytrwać przy swoim planie na całe życie. Wszystko, co zarobił, inwestował w fermę lisów, do czego dokładała się również matka ze swojej pensji nauczycielskiej.
s. 388Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Po fali optymizmu, gdy sytuacja chwilowo się poprawiła i mogliśmy przeprowadzić remont, nasza ferma znowu zaczęła podupadać i już nigdy z tego upadku się nie podźwignęła. Ojciec wybił wszystkie lisy, a później także norki, i dostał za nie szokująco mało pieniędzy. W ciągu dnia zajmował się rozbiórką wszystkich pomieszczeń, w których nasz futrzarski biznes się narodził i wkrótce potem upadł, a później wychodził pracować do odlewni, na popołudniową zmianę. Do domu wracał koło północy.
s. 393
Moja matka przed urodzeniem mnie dwukrotnie poroniła. Dlatego kiedy już przyszłam na świat w 1931 roku, musiała odczuwać pewną satysfakcję.
s. 392
Po czterdziestce ujawniły się u mamy początki choroby Parkinsona. Początkowo nie wyglądało to najgorzej. Matce z rzadka tylko uciekały oczy, a z powodu nadmiaru śliny, wypływającej czasami w sposób niekontrolowany, meszek wokół ust stawał się bardziej widoczny.
s. 394

