Albert Schweitzer
Cytaty
Wielka ilość powieściowych biografii Jezusa dziwnie maleje, gdy przyjrzy im się bliżej. Czytając z nich dwie lub trzy, zna się wszystkie.
s. 285
Kiedy Zachód pokonał Wschód w Chalcedonie i zerwał poprzez swoją doktrynę o dwóch naturach z jedną osobowością, to w ten sposób udaremnił ostatnią możliwość powrotu do historycznego Jezusa. Tę samą w sobie sprzeczność podniesiono do rangi obowiązującego dogmatu. (…) Należało najpierw wstrząsnąć tym dogmatem, zanim można było ponownie szukać historycznego Jezusa, zanim można było nawet pomyśleć o istnieniu Jezusa historycznego. To, że jest on kimś innym niż Jezus Chrystus z dogmatu o dwóch naturach, wydaje się dzisiaj być dla nas czymś oczywistym. Trudno nam obecnie zrozumieć, w jak długich bólach rodził się historyczny pogląd na życie Jezusa. Kiedy już powstał do życia, nadal nosił śmiertelne bandaże jak Łazarz: bandaże dogmatu o dwóch naturach.
s. 15
Tylko przez chwilę zaskakuje zupełna obojętność wczesnego chrześcijaństwa w odniesieniu do życia historycznego Jezusa. Jeśli Paweł, w imieniu tych, którzy rozumieli znaki czasu, nie chce znać Chrystusa według ciała, to jest to pierwszy krok instynktu samozachowawczego, który następnie kierował chrześcijaństwem przez wieki.
s. 14
Cała historia „chrześcijaństwa” aż do dnia dzisiejszego, to znaczy jego rzeczywista, wewnętrzna historia, opiera się na opóźnieniu paruzji, czyli na braku jej realizacji, porzuceniu eschatologii i związanym z tym postępującym i mającym istotny wpływ odeschatologizowaniu religii.
s. 321
Prymitywna metafizyka późnego judaizmu, w której Jezus wyraża swój światopogląd, skrajnie utrudnia tłumaczenie jego idei na formuły naszych czasów.
s. 486
Nazwy, którymi w wyobrażeniach późnego judaizmu określano Jezusa, takie jak Mesjasz, Syn Człowieczy i Syn Boży, stały się dla nas historycznymi przypowieściami. Kiedy sam odnosił te tytuły do siebie, wyrażał w języku własnych czasów myśl, że jest władcą. Dzisiaj nie mamy określenia, które wskazywałoby, kim jest dla nas.
s. 490
Pozostaje pytanie, jak Jezus jako Syn Człowieczy myślał o kolejności śmierci, zmartwychwstania i paruzji. W zasadzie było możliwe, że wyobrażał sobie te trzy wydarzenia jako rozgrywające się w jednym akcie, na przykład w ten sposób, że w chwili śmierci lub nawet już w chwili agonii rozpocznie się nadprzyrodzony bieg wydarzeń, a on objawi się w chwale jako Syn Człowieczy. Za takim założeniem przemawia krzyk rozpaczy na krzyżu (Mk 15, 34).
s. 340
Jezus wyrusza więc do Jerozolimy przed Paschą, jedynie po to, aby tam umrzeć. (…) Dlatego też jest błędem mówić, że Jezus rzeczywiście „nauczał” w Jerozolimie. Nie miał takiego zamiaru. Jako prorok przepowiada w przypowieściach wielkie zgorszenie, które musi nadejść (Mk 12, 1–12), napomina do czujności wobec paruzji, opisuje sąd, który będzie sprawował Syn Człowieczy, i zastanawia się jedynie, jak sprowokować faryzeuszy i władze, aby zmusić ich do pozbycia się go. Dlatego stosuje przemoc podczas oczyszczenia świątyni i w emocjonalnej mowie potępia swoich przeciwników przed całym ludem (Mt 23).
s. 343
To już wszystkie cytaty.
8 cytatów w kolekcji · wróć tu, gdy dodamy kolejne


