My mieszkańcy Tatrów Górnych Idziem do was Krakowiaków, Niesiem w darze worek spaków I sto serków… — Wojciech Bogusławski
My mieszkańcy Tatrów Górnych
Idziem do was Krakowiaków,
Niesiem w darze worek spaków
I sto serków przewybornych.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Jestem dobra, jak baranek,
Jestem słodka, jak cukierek,
Kiej mnie nie zdradza kochanek,
Kiej nie chodzi do fryjerek.
Ale kiejbym tego dociekła,
Ze mnie Stasio osukuje,
Ze zdrajca inną całuje,
Stałabym się jędzą z piekła.
Jejbym warkoce wyrwała,
A samego wałkiem sprała,
Jakbym tłukła, tak bym biła,
Azbym zdradzać oducyła.
Filozof się w osła zmieni,
największy mędrzec zgłupieje,
kiedy ze dwa dni nic nie je.
Bo tes i jabym za nim skocyła we wodę,
Scęśliwąbym była z nim choć o suchym chlebie.

