„Modli się” wobec innych i wobec siebie, ale modlitwa jego była tylko parawanem, zasłaniającym bezmiary jego n… — Witold Gombrowicz

„Modli się” wobec innych i wobec siebie, ale modlitwa jego była tylko parawanem, zasłaniającym bezmiary jego niemodlitwy... więc to był akt wyrzucający, „ekscentryczny”, który wyprowadzał z [...] kościoła na zewnątrz, na obszar bezgraniczny zupełnej nie-wiary - w samym rdzeniu swoim zaprzeczający.

Część pierwsza · Rozdział 2. · s. 21

Więcej z tej książki

  • Ciało! Siedział wprost przede mną. Ciało! Był w szlafroku - był z ciałem swoim zażywnym, wychuchanym, pulchnawym i białawym, toaletowym i szlafrokowym! Siedział z tym ciałem, jak z walizką, czy nawet z neseserem.

    s. 153

  • Gdybym z ziemi robił wycieczkę na jaką inną planetę, lub choćby na księżyc, [...] wolałbym być z kimś - na wszelki wypadek, żeby moja ludzkość miała się w czym przejrzeć.

    Część druga · Rozdział 9 · s. 132

  • Kiedy jest się samemu, nie można mieć pewności, że np. się nie zwariowało. We dwóch - co innego. Dwóch daje pewność i obiektywną gwarancję. We dwóch nie ma wariacji!

    Część druga · Rozdział 9 · s. 131

Wszystkie cytaty z tej książki

„„Modli się” wobec innych i wobec siebie, ale modlitwa jego b…" — Witold Gombrowicz · Zielone Cytaty