Ćpuny (…) trzymały się razem, wymieniając bez końca swoje ćpuńskie gesty. W przód i w tył, ramię kołyszące… — William S. Burroughs
Ćpuny (…) trzymały się razem, wymieniając bez końca swoje ćpuńskie gesty. W przód i w tył, ramię kołyszące się w łokciu z dłonią ustawioną wierzchem do góry, gest oddzielności i szczególnej wspólnoty, jak bezwładny nadgarstek pedała.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Chodziłem do postępowej szkoły; za kolegów miałem przyszłych solidnych obywateli, prawników, lekarzy i biznesmenów z dużego miasta na Środkowym Zachodzie. W stosunkach z rówieśnikami byłem potulny i bałem się przemocy fizycznej. Pewna agresywna mała lesbijka przy okazji każdego spotkania ciągała mnie za włosy. Teraz z chęcią dałbym jej po buzi, ale już wiele lat temu spadła z konia i skręciła sobie kark.
Cisza to coś, co nie zdarza się często w barze dla pedziów.
Prawo karne jest jedną z kilku dziedzin, gdzie klient kupuje czyjeś szczęście. Fartu większości ludzi nie da się po prostu przekazać, ale dobry adwokat może sprzedać swe szczęście klientowi, a im więcej szczęścia sprzedaje, tym więcej ma do sprzedania.

