Mówiąc to zmierzył go wzrokiem snajpera trzymającego palec na osłonie spustu. — Waldemar Łysiak
Mówiąc to zmierzył go wzrokiem snajpera trzymającego palec na osłonie spustu.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
I była czymś biologicznie tak różnym od białych kobiet całego świata, jak różna jest przyroda lasu od przyrody klombów w parku lub na ulicznym skwerze.
Nie można mieć wszystkiego, Nurni. Miałem dużo więcej niż miliony facetów, miałem Tadż Mahal uwielbienia i sławy, który okazał się lepianką, bo ofiarowałem to wszystko nie tej kobiecie... Wtedy już tylko jedno możesz zrobić – przeżyć chwilę bajecznego szczęścia, odfrunąć do Hilo! Lecisz jak ptak, wysoko jak ptak! Pod tobą ocean, horyzont dookoła ciebie, i jesteś sam niczym Bóg, ponad wszystkim, daleko od zgiełku i od płaczu, wolny i piękny, a kiedy kończy się paliwo, dostrzegasz żaglowiec w promieniach stu słońc, i wiesz, że nie dolecisz, ale to nie ma znaczenia...
s. 180
To wzruszające, jak bardzo one potrzebują czworonogów i ptaszków, prawda? Muszą się koniecznie opiekować kimś słabszym, nie fizycznie słabszym, lecz mózgowo słabszym tym się dowartościowują.

