Portret: Virginia Woolf

Zdjęcie autora

Chat GPT based on Public domain, via Wikimedia Commons

Domena publiczna (USA, przed 1930)

Dzieło znajduje się w domenie publicznej w Stanach Zjednoczonych, ponieważ zostało opublikowane lub zarejestrowane przed 1 stycznia 1930 roku.

PortretOryginałPortret
Oryginał: Public domain, via Wikimedia Commons

Virginia Woolf

Cytaty

  1. Czyż istnieje bowiem coś bardziej przerażającego, niż zdać sobie sprawę, że mamy chwilę teraźniejszą? To że potrafimy w ogóle przeżyć ten wstrząs, zawdzięczamy wyłącznie temu, iż z jednej strony chroni nas przeszłość, a z drugiej przyszłość.

    s. 217

  2. [...] odniosła wrażenie [...] że dali jej odczuć, a było to odczucie arcyniemiłe, iż nigdy, przenigdy nie należy mówić, co się myśli.

    s. 207

  3. Tylko człowiek posiada dar mowy. Człowiek stał się niezbędny.

    s. 198

  4. Gdybym umarła, byłoby to dla świata obojętne!

    s. 197

  5. [...] trzeba pamiętać, że kiedy mieszają się w naszych oczach takie kolory jak żółty i niebieski, ich pigment może osiąść na naszych myślach [...].

    s. 189

  6. [...] najbardziej poetyckie jest właśnie to, co nie może być spisane.

    s. 184

  7. Ach! [...] Przez wiele stuleci szukałam szczęścia, i nie znalazłam go, szukałam sławy, i ominęła mnie, szukałam miłości, i jej nie zaznałam. Życie i jego sąsiadka, śmierć, są lepsze. Znałam wielu mężczyzn i wiele kobiet [...] lecz nikogo nie rozumiałam.

    s. 181

  8. Wydaje się bowiem [...] że piszemy nie palcami, lecz całą swą osobą. Nerw, który zawiaduje piórem, okręca się wokół każdego włókna naszej istoty, przewleka przez serce, przenika wątrobę.

    s. 177

  9. [...] iluzje są najcenniejszymi i najniezbędniejszymi ze wszystkich rzeczy, a osoby, które je stwarzają, należą do największych dobroczyńców świata [...].

    s. 145

  10. Często zatem, gdzie umysł jest największy, tam serce, zmysły, wielkoduszność, miłość, wyrozumienie, życzliwość i cała reszta ledwie mają czym oddychać.

    s. 155

  11. Geniusz przypomina [...] w swym działaniu latarnię morską, która posyła jeden promień, po czym na czas jakiś gaśnie, tyle że geniusz objawia się bardziej kapryśnie i może raz po raz zabłysnąć sześcioma czy siedmioma promieniami [...], a potem zapaść w ciemność na cały rok bądź na zawsze. Kierować się zatem jego promieniami jest niemożebne, a kiedy najdzie ich mrok, ludzie obdarzeni geniuszem w niczym nie różnią się od innych.

    s. 150

  12. Światło prawdy spada na nas z bezlitosną szczerością, w świetle prawdy obojgu nam diabelsko nie do twarzy.

    s. 150