Stary smok Kalessin obserwował go jednym strasznym złotym okiem. W głębi tego ślepia kryły się niezliczone… — Ursula K. Le Guin

Stary smok Kalessin obserwował go jednym strasznym złotym okiem. W głębi tego ślepia kryły się niezliczone wieki sięgające poranka świata. A także… łagodne rozbawienie. (…)

Niemożliwe! – pomyślał Arren. Jednakże przed sobą widział wielką szponiastą łapę wysuniętą niczym stopień; nad nią krzywiznę stawu, jeszcze wyżej sterczące ramię i muskularną podstawę skrzydła wyrastającego z łopatki: cztery stopnie, prawdziwe schody. A tuż przed skrzydłami i pierwszym wielkim żelaznym cierniem chroniącym kręgosłup, w zagłębieniu szyi, było dość miejsca dla jednego lub dwóch ludzi. Ludzi, którzy okazaliby się dość szaleni, by porzucić nadzieję i przekroczyć granicę obłędu.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0