Wszyscy od dzieciństwa uwielbiają ozór à la Polonaise. Niegdyś Maxine myślała, że to eksperymentalny utwór… — Thomas Pynchon
Wszyscy od dzieciństwa uwielbiają ozór à la Polonaise. Niegdyś Maxine myślała, że to eksperymentalny utwór fortepianowy. Ozór wołowy dusił się w kuchni przez cały dzień w skomplikowanym sosie złożonym z kawałków moreli i ananasa, startego mango, wiśni bez pestek, marmolady grejpfrutowej, kilku różnych gatunków rodzynek, soku pomarańczowego, cukru, octu, musztardy i soku z cytryny, a przede wszystkim, zgodnie z tradycją, herbatników imbirowych, z przyczyn, które giną w mrokach niepamięci.
s. 276Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Później po powrocie do domu, w chwili wdowiego zamyślenia Maxine siada w samotności, gasi światło, wyjmuje kopertę z gotówką i wdycha ostatnie ślady zapachu jego podłej wody kolońskiej, próbując przywołać z powrotem coś równie niewidzialnego, nieważkiego i niemożliwego do opisania jak jego dusza…
s. 493
(…) Maxine spędza czarujące półtorej godziny w towarzystwie swojego szwagra, Avrama Deschlera, który pilnuje ozora à la Polonaise, powoli gotującego się w kuchni przez cały dzień. Mieszkanie wypełnia się intrygującym aromatem, który po chwili zapada głęboko w pamięć.
s. 274
W środku Maxine znajduje niewielkie dossier, z którego dowiadujemy się natychmiast – najwyraźniej autor uznał to za bardzo ważne – że Gabriel Ice jest z pochodzenia Żydem, a jednocześnie nielegalnie transferuje miliony dolarów amerykańskich na konto w Dubaju, kontrolowane przez Wahabicki Fundusz Ekumeniczny (FPM), który według dossier zajmuje się finansowaniem działalności terrorystycznej.
s. 289

