Duży to musiał być szok dla mieszkańców Piotrkowa, czekających na telefony międzymiastowe na poczcie, kiedy… — Stefania Grodzieńska
Duży to musiał być szok dla mieszkańców Piotrkowa, czekających na telefony międzymiastowe na poczcie, kiedy nagle otworzyły się drzwi kabiny telefonicznej, wyjrzał z nich nienagannie odziany mężczyzna, robiący jak najnormalniejsze wrażenie mężczyzna i wrzasnął:
– Gdzie ja jestem?!
– W Piotrkowie – poinformowała go z największą naturalnością czekająca na niego dama.
Jurek Duszyński, podziękowawszy mi z uśmiechem, zamknął za sobą drzwi kabiny i kontynuował międzymiastową rozmowę.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Sławne były niegdyś kawały kasjerek teatralnych: planowo sprzedając bilety jedna ułożyła na widowni krzyż z łysych, inna obramowała całą salę okularnikami.
Ludowość naszej ojczyzny polega m.in. na przemieszaniu środowisk.
Nie istnieją inne przedstawienia. Każde jest na swój sposób łańcuchem katastrof, niedostrzegalnych absolutnie dla nikogo na widowni. Ale oni w to nie wierzą. Nie uwierzą, że nic nie było widać. Każdy jest przekonany, że jego przygoda była katastrofą przestawienia, a publiczność rozchodzą się komentowała z niesmakiem jego sypkę.

