Dopiero widok i dotyk starej flanelowej koszuli i workowatych spodni wiszących w szafie przywrócił ją do… — Richard Yates

Dopiero widok i dotyk starej flanelowej koszuli i workowatych spodni wiszących w szafie przywrócił ją do rzeczywistości. Głupia, głupia, napominała siebie, robię się roztrzepana. Ale prawdziwy szok nastąpił, gdy usiadła na łóżku, żeby zdjąć pończochy, ponieważ spodziewała się, że stopy będzie miała szczupłe i białe, z jasnobłękitnymi żyłami i prostymi, delikatnymi kośćmi. Tymczasem rozpierały się na dywanie jak dwie ropuchy, stwardniałe i sękate od haluksów, z podwiniętymi palcami ukrywającymi zrogowaciałe paznokcie. Natychmiast upchnęła je w jasne norweskie skarpety-papucie (naprawdę najlepsza rzecz do biegania po domu) i zerwała się, by schować resztę swojego prostego, luźnego stroju, ale było za późno. Przez następne pięć minut nie mogła się ruszyć – stała z obiema rękami na poręczy łóżka i zaciśniętymi kurczowo szczękami, ponieważ płakała.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0

Więcej z tej książki

Wszystkie cytaty z tej książki