Jak należało się spodziewać, otrzymałem lawinę listów od osób wierzących, protestujących przeciw mojej… — Richard Dawkins
Jak należało się spodziewać, otrzymałem lawinę listów od osób wierzących, protestujących przeciw mojej krytyce wiary. Dla osiągnięcia swoich celów wiara potrafi przeprowadzić, zwłaszcza u dziecka, tak skuteczne pranie mózgu, że trudno jest potem przemóc władzę, jaką zdobyła nad człowiekiem. Lecz czym tak na dobrą sprawę jest wiara? Jest to stan umysłu, który skłania ludzi do przekonania o czymś – wszystko jedno o czym – przy absolutnym braku wspierających to coś dowodów. Oczywiście, gdyby istniały takie dowody, wiara byłaby zbyteczna, ponieważ dowody i tak zmusiłyby nas, by w to coś uwierzyć. Dlatego właśnie tak niemądre jest często powtarzane twierdzenie, że „ewolucja jako taka jest kwestią wiary”. Ludzie wierzą w ewolucję nie dlatego, że z pobudek wewnętrznych postanowili chcieć w nią wierzyć, ale dlatego, że istnieją na jej poparcie powszechnie dostępne, przytłaczające dowody.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Napisałem „wszystko jedno w co” wierzy osoba wierząca, co sugeruje, że ludzie wierzą w całkowicie niedorzeczne, dowolnie wybrane zjawiska, podobnie jak elektryczny mnich w przezabawnej „Holistycznej Agencji Detektywistycznej Dirka Gently’ego” Douglasa Adamsa (Pruszyński i Ska, Warszawa 1995). Zbudowano go po to by wierzył w twoim imieniu i umiał to robić bardzo skutecznie. W dniu, w którym się z nim zaznajamiamy, niewzruszenie wierzy, wbrew wszelkim dowodom, że wszystko co na świecie istnieje, ma kolor różowy. Nie mam zamiaru dowodzić że to, w co wierzy ta czy inna osoba, musi być niedorzecznością. Tak być może, lecz nie musi. Rzecz w tym, że ze względu na całkowity brak dowodów nie ma żadnego sposobu, by o tym rozstrzygnąć, żadne też przesłanki nie mogą nas wspomóc w wyborze tego, a nie innego przedmiotu wiary. W istocie to, że prawdziwa wiara nie wymaga dowodów, uchodzi za jej największą wartość. Dlatego właśnie przytoczyłem historię niewiernego Tomasza, jedynego spośród dwunastu apostołów, który rzeczywiście godzien jest podziwu.1048
Kolejnym elementem religijnego zestawu memów jest wiara. Oznacza ona ślepą ufność przy braku dowodów a nawet na przekór tym dowodom. Historię niewiernego Tomasza przytacza się nie po to, by stawiać go nam za wzór, lecz po to, byśmy, na zasadzie kontrastu, podziwiali pozostałych apostołów. Tomasz domaga się dowodów, tymczasem dla pewnego rodzaju memów nie ma nic bardziej zgubnego niż potrzeba znalezienia dowodów. Jako wartych naśladowania wskazuje się nam pozostałych apostołów, których wiara była tak silna, że obywała się bez dowodów. Mem ślepej wiary zapewnia sobie wieczne trwanie drogą prostego, nieświadomego wybiegu – nakłaniania do rezygnacji z racjonalnych dociekań.
Niektórzy z moich kolegów uważali powyższe wyjaśnienie zdolności przetrwania memu Boga za niedostateczne. Koniec końców zawsze chcą się dopatrzyć „korzyści biologicznych”. Potwierdzenie, że idea Boga „silnie przemawia do psychiki”, im nie wystarcza. Chcą jeszcze wiedzieć dlaczego. Jeśli coś przemawia do psychiki, to znaczy, że porusza umysły, a te ukształtował dobór naturalny genów w pulach genowych. Pytają więc o przyczynę, dla której posiadanie takiego umysłu zwiększa szansę przetrwania genu.
s. 266

